Obserwatorzy

niedziela, 31 marca 2013

dieta a święta ...

Tak przyznaje się bez bicia, że w świątecznym szale moją dietę szlag trafił ...
Może gdybym święta przygotowywała całkiem sama to byłyby dietetyczne ale, ze święta spędzam u rodziców i teściowej to niestety .... a takie pyszności robią, że trzeba być masochistą żeby nie spróbować...

No i wyszłam z założenia i myślę, że rozsądnego ( bo ogólnie uważam że w życiu trzeba żyć w zgodzie z sobą a nie wbrew sobie;p ) że lepiej jest spróbować tego na co się ma ochotę aczkolwiek małe porcje niż żałować i się męczyć że się tego nie zrobiło :)
podsumuję co zjadłam wczoraj przez cały dzień
przyznaję się, że moim największym grzechem były słodycze ... kinder jajko i takie tam ;p maasakra (tu jest mi wstyd)

a teraz co jadłam sporo tego ale małe porcje
pół kromki chlebka z warzywami (kolorowa kanapka)
pół kromki chlebka z karkówką
pół jajka faszerowanego
łyżka ( dosłownie) gyrosa( sałatki)
mała roladka z mięsem mielonym
podsumowując :

jedna kanapka , pół jajka , łyżka sałatki, mała roladka `- tak więc było tam dużo tego czego nie powinnam ale za to naprawdę małe porcję i uwierzcie że jak na razie bilans wagi w piątek wynosił + 0,900 kg a teraz 0,700 kg więc waga znów spada :)

 dziś 27 dzień
tak odchudzanie idzie mi powoli ... ale cieszę się, że znów o siebie bardziej dbam, że moja skóra się poprawiła i robi to nadal, że wyglądam coraz lepiej a nie coraz   gorzej :) i chyba mimo że waga spada pomału albo stoi w miejscu to i tak wszystko jest na plus :) najbardziej cieszę się ze mój żołądek chyba się kurczy bo już mogę zjeść naprawdę dużo dużo mniej i więcej nie zmieszczę :)

dzisiaj zamierzam jesć świąteczne potrawy ale w bardzo małych ilościach a do tego zero podjadania słodyczy  nic kompletnie nic.

Najgorsze jest to że jestem chora ... rozłożyło mnie w sobotę i tak mnie trzyma ... strasznie jestem osłabiona i wszystko mnie boli, ale mam za to szansę porządnie przetestować teraz niebieski żel BingoGel z naturicia.pl

więc już niebawem spodziewajcie się recenzji :)

za oknem sypie śnieg a ja już  bym chciała na rower i rolki ...

a już niedługo pojawi się ciekawa mam nadzieję notka :) coś co dotyczy chyba nas wszystkich a zdecydowanej większości kobiet ( czasem również mężczyzn ale to bardzo rzadko )

a jak tam Wam mijają święta ?? ja w tym roku jestem na maksa do tyłu zero ozdób świątecznych zero kartek świątecznych nic związanego ze świętami nie zdążyłam zrobić ...

jedynie na szybko zrobiłam promarkerami obrazek do kartek i życzeń i do kolekcji wisiorków okazjonalnych :) którego możecie zobaczyć w poprzednim poście :)

cieszę się również, że licznik wejść rośnie więc dziękuję za to ze tu zaglądacie i jesteście :)

sobota, 30 marca 2013

maleńki skrawek świata ... skala 1:87 - domek na drzewie

Miałam ostatnio fajne zlecenie :) miałam pomalować i zrobić domek na drzewku :) wszystko jest w skali 1:87 zajęło mi to dwa dni z suszeniem kleju :)

strasznie mi się podoba i aż żałuję, że nie zostało u mnie , a część rzeczy jak napis i rękawy np. to malowałam ... IGŁĄ :D bo nawet najmniejszy pędzelek był za wielki ...

ale jestem z efektu bardzo zadowolona :) elementy są naprawdę maleńkie i najdłużej schodziło z malowaniem ich :)

chłopek ma ok centymetra na kilka milimetrów :)








a jak Wam się podoba ?? jako liście i trawa jest przyklejony specjalny materiał modelarski :)

Maleńki skrawek świata ... skala 1:87 - domek na drzewie

Miałam ostatnio fajne zlecenie :) miałam pomalować i zrobić domek na drzewku :) wszystko jest w skali 1:87 zajęło mi to dwa dni z suszeniem kleju :)

strasznie mi się podoba i aż żałuję, że nie zostało u mnie , a część rzeczy jak napis i rękawy np. to malowałam ... IGŁĄ :D bo nawet najmniejszy pędzelek był za wielki ...

ale jestem z efektu bardzo zadowolona :) elementy są naprawdę maleńkie i najdłużej schodziło z malowaniem ich :)

chłopek ma ok centymetra na kilka milimetrów :)








a jak Wam się podoba ?? jako liście i trawa jest przyklejony specjalny materiał modelarski :)

piątek, 29 marca 2013

czwartek, 28 marca 2013

Czy to różowy królik ... ??

Hej :) jestem ostatnio strasznie zalatana ... mimo, że skończyłam ten okropny semestr i już miałam kilka zjazdów nowego to mam za to inne zajęcia teraz na głowie :) mam masę zamówień ... nie zdążyłam zrobić nawet nic świątecznego ... nic kompletnie a marzą mi się piękne jajka i mam na nie świetny pomysł a czasu brak, lalki cierpliwie czekają na półeczce :) na nie też mam kilka pomysłów na zdjęcia i to już od daaawna...

ale w związku z zalataniem chciałam Wam życzyć Wesołych Świąt wielkiej nocy :) bo nie wiem czy jak wpadnę w wir przygotowywań to czy znajdę chociaż chwile ...

Paczki/i listy też wysyłam z mega wielkim opóźnieniem więc lalkowe koleżanki ... spodziewajcie się zająca u siebie ale z malutkim opóźnieniem :) No i niestety skromnie bo nie miałam kompletnie czasu ...

A za opóźnienia zająca możemy winić ... śnieg;) hihihihi

różowego króliczka rysowałam pro markerami :) na papierze dedykowanym format A5 :) -obrazek jest prosty i na szybko ale jest to projekt całkowicie mój autorski i nie zgadzam się na jego wykorzystywanie kopiowanie itd... bez mojej zgody

Czy to królik ?? różowy ??

Hej :) jestem ostatnio strasznie zalatana ... mimo, że skończyłam ten okropny semestr i już miałam kilka zjazdów nowego to mam za to inne zajęcia teraz na głowie :) mam masę zamówień ... nie zdążyłam zrobić nawet nic świątecznego ... nic kompletnie a marzą mi się piękne jajka i mam na nie świetny pomysł a czasu brak, lalki cierpliwie czekają na półeczce :) na nie też mam kilka pomysłów na zdjęcia i to już od daaawna...

ale w związku z zalataniem chciałam Wam życzyć Wesołych Świąt wielkiej nocy :) bo nie wiem czy jak wpadnę w wir przygotowywań to czy znajdę chociaż chwile ...

Paczki/i listy też wysyłam z mega wielkim opóźnieniem więc blogowe koleżanki ... spodziewajcie się zająca u siebie ale z malutkim opóźnieniem :) No i niestety skromnie bo nie miałam kompletnie czasu ...

A za opóźnienia zająca możemy winić ... śnieg;) hihihihi

różowego króliczka rysowałam pro markerami :) na papierze dedykowanym format A5 :) -obrazek jest prosty i na szybko ale jest to projekt całkowicie mój autorski i nie zgadzam się na jego wykorzystywanie kopiowanie itd... bez mojej zgody

Farbowanie i dbanie o włosy :) mój nowy kolorek :)...


 Zacznę od tego, że włosy farbuję od kiedy mam siwe :D:) a w związku ze stresem i genami również zaczęłam siwieć bardzo szybko i teraz mam już sporą armię siwych włosów co zresztą mogliście zauważyć w poście o olejku rycynowym na włosy, mam też problematyczną skórę głowy. I tu jeszcze jedna świetna rzecz jaką zdziałał olejek rycynowy a nie miałam tego jak wcześniej sprawdzić , zawsze od kiedy mam problemy zr skórą głowy i farbuje włosy skóra strasznie mnie piecze ... obojętnie jakiej farby bym używała .. no i teraz po zastosowaniu kilka razy olejku moje problemy maleją a podczas farbowania skóra mnie nie piekła :) no cud normalnie :D:)
używałam różnych farb, farbowałam włosy również o fryzjera ale najbardziej lubię pianki do farbowania włosów :) utrzymują się na moich włosach długo , kolor trochę się zmywa ale nie znacznie :) mają ładne kolory włosy są po nich fajne a do tego bardzo łatwo się je nakłada samemu i mają przyjemny zapach :) swoją piankę kupiłam ok pół roku temu i jakoś tak nie miałam kiedy pofarbować ;p kupiłam wtedy ciemną czerwień z brązem :D:) dziś bym pewnie kupiła bardziej stonowany kolor jakiś czysty brąz ale co tam ;p wcześniej cześciej farbowałam na coś z odcieniem czerwieni :) ogólnie nie bardzo przykładam wagę do tego jaki kolor mam na głowie :D:) lubię wiele :D:) a z tego jestem bardzo zadowolona :) w różnym świetle wygląda różnie :) raz brąz a raz żywa czerwień :) jest naprawdę fajny jak ktoś lubi trochę odważniejsze kolory a nie takie bardzo wyzywające jednocześnie to farba jest dla niego idealna :)



 Szampony ... u mnie to zmora ... bo ciągle muszę je zmieniać bo nawet jak na początku skutkują to już po nie długim czasie nawet na przemiennego stosowania przestają działać , miałam kilka dobrych dermatologicznych a ostatnio używam takiego - do kupienia w aptece i jest w miarę dobry i w porównaniu do tych co miałam poprzednio jest w miarę dobrej cenie :
jeden - który również lubiłam i był bez recepty to Ketoxin czy jakoś tak :D:)
 co do masek i odżywek, fajną maskę za 20 zł za gigantyczne opakowanie kupiłam kiedyś w studiu Finlandia gdzie chodziłam na siłownię solarium i saunę , używałam jej własnie w saunie i w domowych zabiegach była ekstra ale nie pamiętam jej nazwy .. do kupienia jest właśnie w takich studiach
odżywki lubię te które dołączane są do farb a że moja mama farbuje włosy często a ich wcale nie używa to ciągle je od niej dostaje ;p , lubię również tą maskę na włosy - po niej włosy się dużo lepiej rozczesują i są miękkie no  i jest szybka co do tego czy są po niej proste włosy ... ciężko mi ocenić bo moje są całkiem proste po umyciu :D:) i bez tej maski
 odżywki bez spłukiwania, nie są to najlepsze odżywki ale jeśli włosy nam się puszą i elektryzują to jest to dobra rzecz przed wyjściem :) ja lubię z tej serii mają bardzo ładne zapachy ( chociaż rzadko używam )



 szczotka do włosów- przez większość nastoletniego życia była to moja zmora bo nie mogłam dopasować sobie dobrej szczotki aby mnie nie ciągnęła :D:) teraz nauczyłam się już tak czesać moje włosy aby ich nie ciągnąć ale jedyne szczotki jakie toleruje :D:) to takie : łatwo mi się nimi rozczesuje włosy i nie ciągną
 grzebienia używam tylko do robienia przedziałka :)
 pianka do włosów - kiedyś używałam częściej ... teraz bardzo rzadko tej używałam kiedy kręciłam lub falowałam włosy - jest świetna - długo trzyma i mocno i nie robi "brzydkich włosów" jak jakaś pianka to polecam syoss


Pamiętajmy również aby nie myć włosów za często bo będą się bardziej niszczyc a do tego mogą mieć wtedy tendencję do szybkiego przetłuszczania się .
Za długo też lepiej nie przetrzymywać zwłaszcza jeśli ma się problematyczna skórę bo pozwolimy się temu rozwijać ... i bedzie tylko gorzej.
Czasem warto kilka dni przetłuścić swoje włosy aby trochę pożyły swoją naturą.
Szampony należy mieć minimum dwa i myć nimi na przemiennie ... jednego mycia jeden drugiego drugi , no chyba że stosujemy kurację to wtedy jeden przez tyle ile jest zalecane. Dopieszczajmy swoje włosy i chociaż raz na jakiś czas stosujmy maski a odżywki przy każdym myciu - najlepiej te do spłukiwania a zwłaszcza jeśli farbujemy włosy
Farbujmy raz na jakiś czas i dajmy włosom odpoczywać .
Podcinajmy zniszczone końcówki - włosy z pewnością nam odrosną :D:)

Kolejne dni

dziś 23 dzień :)

Zacznę może od tego, że mój tryb całkowicie się przez te dni przestawił, mogę zjęsć duużo duużo mniej żeby być najedzoną ... z czego bardzo się cieszę , nie ciągnie mnie tak do fast foodów ani słodyczy. Co jeszcze ważne bo tego się bardzo bałam - od początku diety odstawiłam Colę , Pepsi i temu podobne ... a dlaczego się tego bałam ... bo byłam nieźle uzależniona ... piłam ją non stop, nie pijam kawy ale zamiast tego na zmęczenie piłam Colę. I codziennie piłam Colę a teraz przyznaje się bez bicia że w trakcie diety wypiłam jakieś hm... 3 szklanki .. przez cały okres :) i to jak byłam np. u rodziców albo  u teściowej bo tak to nie kupujemy do domu , jedyne co piłam czego nie wolno to słodzone napoje nie gazowane ale to nie wiele tylko dla urozmaicenia bo piję naprawdę duuużo wody lekko gazowanej ale czasem mam jej dość i chce mi się pić czegoś innego i dzięki temu że napiję się malutko czegoś innego to wytrzymuje więcej na piciu wody :)

Kolejna rzecz to naprawdę moja cera i skóra sie bardzo ale to bardzo poprawiła , na twarzy mam dużo mniej wyprysków, wągrów i zaskórników, poza dietą stosuję raz na jakiś czas olejek rycynowy , krem od dermatologa taki tłusty na suchą skórę na dzień jak jestem w domu i na noc , i przemiennie na noc krem nawilżający , na dzień krem nawilżający jak wychodzę i do tego raz na jakiś czas piling i  maseczka, i mycie twarzy żelem antybakteryjnym ze szczoteczką :) jest wielka zmiana :)testowałam też maślankę na twarz i chcę zrobić parówki z rumiankiem , ale o tym innym razem

co do tego co jem ... to głównie jajka :) rano mniam jajecznica w różnych postaciach , do tego kurczak i serki , i ryby ,

Byłam też na zumbie w poniedziałek a we wtorek poszłam na step dla zaawansowanych ... strasznie się bałam bo wszyscy mnie straszyli że jest strasznie ciężko i powiem Wam że jak na moją słabą kondycję to nie było źle :) wymęczyłam się tak że szok ale o to chyba chodzi w porządnych ćwiczeniach :D:) fakt że pod koniec już nie dawałam rady ale było okej. a po stepie zostałam jeszcze na godzinę na stretchingu :)

czuję się naprawde dużo lepiej :)
do tego już niebawem jedna z recenzji kosmetyków z naturica.pl  drugi kosmetyk cały czas testuje :) jestem nim zachwycona :) ale czekam na większe efekty no ale do tego trzeba go po stosować troszkę dłużej :)
codziennie chociaż raz się nim smaruje do tego dwa razy w tygodniu body wrapping :) no i staram się jak najczęściej stawać na masażerze :)

nawet mnie wzięło i ostatnio zainwestowałam trochę w siebie :) i zaszalałam na zakupach :D:) teraz bedę nie tylko lepiej wyglądać ale i modnie :D haha :)

chociaż jeszcze trochę rzeczy mam na swojej liście w tym karnet na solarium a wszystkiego mi się na raz nie uda przeskoczyć :)
I moja propozycja pysznego śniadanka jajecznica z mlekiem i papryką :) mniaaam :)




środa, 27 marca 2013

Panna Cotta


zrobiłam ostatnio panna cottę :) niestety estetycznie nie wygląda mega fajnie bo za szybko wyciągnęłam ją z formy ;p ale i z tym sobie poradziłam bo to co brzydko się wyjeło włożyłam do pucharków i tak podałam z łyżeczką :) 

Składniki:

  • 330 ml śmietanki 30% lub 36%
  • 2-3 płaskie łyżeczki żelatyny
  • łyżka cukru waniliowego
  • 50 gram cukru
  • 100 ml  mleka
  • kisiel truskawkowy
  • cukier puder

Śmietankę należy podgrzewać na małym ogniu razem z cukrem i cukrem waniliowym. W tym czasie żelatynę rozpuścić w ciepłym mleku. Do podgrzanej śmietanki z cukrem dodajemy żelatynę z mlekiem. Mieszamy wszystko ale pamiętajmy aby nie gotować.
Przelewamy wszystko do formy, chłodzimy przez minimum 5-6 godzin w lodówce.

poniedziałek, 25 marca 2013

Figurka z modeliny - lalka - z ruchomymi rączkami i nózkami

 Ostatnio zrobiłam taką figurkę lalkę dla mojej lalki , zrobiłam ją z modeliny fimo ma ok 10,5 cm
przyznam się że długo mi zajęła czasu :) ale jestem z niej bardzo zadowolona , inspirowana była pracami jednej z zagranicznych artystek ale teraz nie pamiętam dokładnie jak się nazywa








niedziela, 24 marca 2013

Modelinowe różności



mam masę roboty że nawet nie zdążyłam porobić ani kartek ani nic światecznego ... jeszcze
karetka ma ok 4 cm :) na ok 1-1,5 cm to breloczek  a misie mają ok 4 cm





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...