Obserwatorzy

niedziela, 29 grudnia 2013

Świateczne podsumowanie

W tym roku świeta minęły nam spokojnie, chociaż niestety nie w komplecie...
No ale już niedługo bo 2 stycznia :) Marcin będzie w polsce i to już na stałe :) więc na dzień dzisiejszy chociaż nie muszę się martwić o decyzję tu czy tam ... :) bo zostaniemy w polsce :) 3 miesiace chociaż zleciały szybko to i tak masa czasu i cieszę się, ze to już koniec i, że Marcin wraca na stałe do polski :) no i będzie miał od razu fajną miejmy nadzieję, wymarzoną pracę :) trzymam za niego kciuki i mimo wszystko jestem bardzo dumna :)

Kuba w tym roku już jest bardzo fajny tzn. zawsze był.. :) ale w tym sensie, że mozna z nim już "z sensem" porozmawiać :) nie tylko do niego mówić ale rozmawiać (prawie jak z dorosłym ;) ) jest już bardzo mądry i samodzielny, 5 lat to bardzo fajny okres w dziecięcym życiu :)

W tym roku sam z siebie pomagał mi w porządkach świątecznych, nawet sam zaproponował składanie ubrań i poszło mu świetnie, większości rzeczy nawet nie musiałam poprawiać po nim, przed włożeniem do szafy :) w gotowaniu również pomagal ale to jak wiecie robi juz z wielką chęcią od dawna :) w tym roku poza zwykłymi porządkami, trochę pozmienialiśmy co nieco i przemeblowaliśmy zabawki Kuby :) ale po nowym roku szykuje się cała masa zmian w domu, chociaż wszystko małymi kroczkami, ale juz się nie mogę doczekać





 Składanie lego tymczasowo zawieszone, ale zaraz jak sie ogarniemy "poświątecznie" to będziemy dalej składac kolejne zestawy :)
 Zwłaszcza te dwa kąciki są do zmiany po nowym roku

 w tym roku nabyliśmy w jakimś markecie śnieg na okna, niestety strasznie ciężko się nim psika :d może to kwestia rozruszania,

Na święta zakwitł też mój cudnej urody storczyk :) 











 Choinka u moich rodziców :)



 1/3 prezentów tegorocznych, niestety zapomniałam zrobić zdjęcie wszystkich jak je pakowałam ;(

środa, 25 grudnia 2013

Pierniczkowe szaleństwo ... "ciastki" "ludziki" i inne kolorowe cuda :)

W tym roku Kuba wymarzył sobie pierniczki ludziki, obleciałam wszystkie sklepy i nic, ani jednej foremki ludzika, więc czmych na allegro i foremki w środę zamówione, na szczęście w piątek już były :) no i tak ruszyła nasza pierniczkowa produkcja, w tym roku postawiliśmy na pierniczki nie twarde na choinkę ale miękkie, szybkie i szybko znikające, zrobiliśmy jedną porcję, ale zniknęły tak szybko, że na drugi dzień robiliśmy kolejne trzy porcje, a potem kilka godzin ozdabiania :)  ale warto było, a z efektów, nieskromnie pękamy z dumy :)
Polecam Wam ten przepis, pierniczki są pyszne i jestem pewna, że się nie zawiedziecie, a do tego jest tak prosty, że chyba nie może się nie udać ;p

Składniki:
1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki mąki żytniej
1 łyżka przyprawy do piernika
1 łyżka kakao 
2 jajka
100 g masła
1/4 szklanki miodu
 1 łyżeczka sody

Suche składniki wsypujemy do miski i mieszamy, dodajemy jajka, dodajemy miód, masło roztapiamy i dodajemy płynne, może być takie ciepłe, wszystko mieszamy i zagniatamy, ciasto jest lekko "lepkie" ale nie dosypujemy więcej mąki, będzie "tłuste" więc po chwili rozrabiania, nie będzie kleić się do rąk, posypujemy stolnicę/stół i rozwałkowujemy ciasto na ok 3-4 mm, dzięki temu pierniczki będą miały idealną grubość i będą lekkie i mięciutkie. Piekarnik nagrzać do 170 stopni i piec przez ok 9 minut, ja piekłam dokładnie równo przez 9 minut, ale musicie kontrolować to w zależności od swojego piekarnika, Pierniczki wykładamy na kratkę, aby się nie zaparzyły i dopiero wystudzone przekładamy na talerz itd.


Lukier:
Kilka kropel mleka, cukier puder. Wszystko mieszamy i rozcieramy aż będzie mocno gęsty ale na tyle, żeby jeszcze lekko się rozlewał

 o foremkach krótko, bo co tu wiele o nich pisać, tradycyjne, ładnie i równo wykonane, ładnie zapakowane, brak mi tylko pokrywki co by mozna było je w tym kartoniku schować i żeby nie wypadły, są dość mocne i solidne no i ładnie równo wykrawają ciasteczka :) a do tego były w dosc dobrej cenie :)
  niestety czerwona foremka dla mnie szału nie robi, bynajmniej nie przy pierniczkowym cieście, może przy bardziej gęstym będzie inaczej, ale teraz pierniczki z tej foremki wychodziły moim zdaniem średnio ( chodzi o wizualna część) bo samo wykrawanie i wyciąganie jest dość przyjemne i proste :D)




 Kuba robił to zdjęcie;p tak, mamy "takie same" fartuszki, a dokładniej  z tej samej serii :)





 i nasze niejadalne ciasteczka z masy solnej, niestety nie zdążyliśmy ozdobić ;(




























 Nasz kolorowy lukier wyszedł naprawdę śliczny :) cukrowe gotowe pisaki za to się wcale nie spisały ;p





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...