Obserwatorzy

czwartek, 19 grudnia 2013

Anglia - trochę prywaty ( mój pierwszy lot samolotem)

W Anglii mi się podobało, pierwszy lot samolotem był super i już nie mogę się doczekać kolejnego, jedyne czego się bałam to tego, że z czymś się zamotam i, że nie wiem co mnie czeka i jak to tak naprawdę będzie. A było lepiej niż myślałam, czekałam na strasznie zatkane uszy, mocne trzęsienie czy turbulencje, lekko trzęsło, uszy lekko się zatykały ale wystarczyło otworzyć buzię i "ziewnąć" i już się odtykały, w drodze "tam" było mi trochę nie dobrze ale to ze względu na moją chorobę lokomocyjną i niewiedzę, a powrotna droga była świetna, nic mi się nie działo, świetnie mi się leciało i to jakie były widoki .... no wspaniałe :) w kolejnych postach pokarzę Wam zdjęcia z samolotu :) i z samej Anglii - trochę architektury :) Zmieniłam też swoje podejście co do zamieszkania w Anglii ... to ile wszystko kosztuje tam w sklepach w stosunku do tego ile wynosi najniższa krajowa, krajobraz i otoczenie, architektura, styl itd. ( a teraz jak ja zmieniłam podejście to Marcin chyba nie widzi tam swojej/naszej przyszłosci ;) ) No ale na dzień dzisiejszy mi chyba wszystko jedno gdzie, byleby razem ...

Na początek mój pracuś :)
W Folkstone :) 






 Na starówce w Canterbury :







Efekty mojej pierwszej zabawy z maszynką :) Jak Wam się podoba takie wycięcie zamiast w typowy trójkąt ?? 


 I jak Wam się podoba fartuszek ode mnie ??
 Tęsknię strasznie... a kolejnym razem lecimy już razem z Kubusiem :) i oby jak najszybciej :)
 Widok warty uwiecznienia : :)
 A to siostrzenica Marcina Nina :) mały słodziak


1 komentarz:

  1. Super fotki. Jakie z Was młodziaki :) Fryzurka ok, fartuszek ok, a facet zmywający to skarb :) Dzidzia boska :) Uwielbiam tą starą architekturę angielską, jak bym mogła sama bym tam wyjechała.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...